Gmina Jasienica bierze udział w akcji „Pod biało-czerwoną”, a wójt Janusz Pierzyna został regionalnym liderem projektu.
Organizatorami akcji są Kancelaria Prezesa Rady Ministrów oraz Ministerstwo Cyfryzacji. Projekt „Pod biało-czerwoną” zakłada sfinansowanie przez rząd zakupu masztów wraz z flagami oraz ich instalację w reprezentacyjnych miejscach gmin. O udziale danej gminy w projekcie zadecyduje zaangażowanie mieszkańców. Aby przystąpić do projektu, nasza gmina zgodnie z regulaminem musi uzyskać minimum 500 głosów.
– Już kilka lat temu zadbaliśmy, aby nasza narodowa flaga godnie reprezentowała Polskę przed Urzędem Gminy, która przecież jest częścią naszego Państwa. Ale to zaszczyt wziąć udział w ogólnopolskiej akcji, przyłączając się do projektu, który jednoczy wszystkich Polaków bez względu na ich pochodzenie i poglądy – mówi wójt Janusz Pierzyna, który został wyznaczony na regionalnego lidera, promującego cały projekt.
Toteż wójt zachęca wszystkich mieszkańców do oddawania głosów na Gminę Jasienica w tej akcji. Głosować można do 11 listopada 2020 r. do godziny 23:59 poprzez wypełnienie ankiety dostępnej na stronie: Oddaj głos. .
Szczegółowe informacje dotyczące projektu oraz Regulamin znajdują się na stronie internetowej: Strona projektu "Pod biało-czerwoną".

Florian Kohut, artysta malarz zamieszkały w Rudzicy i prowadzący tam autorską Galerię pod Strachem Polnym wygrał w kategorii „Najlepszy lokalny twórca” w konkursie „Piękna wieś województwa śląskiego”. Wyróżnienie w kategorii „Najlepsze przedsięwzięcie popularyzujące tradycje, obrzędy i zwyczaje” otrzymała natomiast inicjatywa „Stawiani Moja.
Julia Piwowar z Beskidzkiego Klubu Badmintona Set Mazańcowice w parze z Darią Zimnol z UKS Plesbad Pszczyna wywalczyły brązowy medal podczas Międzynarodowych Mistrzostw Bułgarii.
Kandydatka w konkursie Aktywny Senior
Helena Figura-Gańczarczyk w tym roku skończyła 80 lat. Zresztą cały 2026 r. to dla niej rok jubileuszy – 60 lat temu wyszła za mąż i z mężem zadecydowali o kupnie małego gospodarstwa rolnego w Bielowicku, gdzie zaraz po ślubie się sprowadzili. 40 lat temu z kolei zapisała się do Koła Gospodyń Wiejskich w Bielowicku i od razu panie wybrały ją przewodniczącą. – Tak naprawdę, to wciągnęły mnie koleżanki właśnie dlatego, że ktoś musiał pokierować Kołem – wspomina.