W ostatnich dniach zakończyły się remonty kilku dróg w sołectwach gminy Jasienica.
– Zadanie „remonty i przebudowy dróg gminnych” rozpoczęliśmy w maju, a więc w jak najszybszym terminie po rozstrzygnięciu przetargu, który musieliśmy przeprowadzić w warunkach rygoru sanitarnego spowodowanego pandemią. Prace postępują zgodnie z harmonogramem – wyjaśnia wójt gminy Jasienica Janusz Pierzyna.
Jako pierwszą zakończono przebudowę ul. Pod Górkę w Grodźcu. Na odcinku 227 metrów ekipa drogowców ustabilizowała istniejącą podbudowę, poszerzyła jezdnię i położyła nową nawierzchnię asfaltową. Prace były konieczne, bowiem droga została uszkodzona podczas powodzi w 2013 r., całość robót o wartości blisko 125 tys. zł sfinansowano z budżetu Gminy Jasienica. Zakończyła się również przebudowa ul. Hiacyntów w Jasienicy na odcinku 138 m. Roboty objęły wzmocnienie podbudowy, położenie nowej nawierzchni oraz prace towarzyszące, koszt wyniósł 77,1 tys. zł.
Remontowi poddano z kolei dwie inne drogi. Ul. Miodowa w Jasienica na odcinku 278 m została poszerzona, położono również nową nawierzchnię. Koszt prac wyniósł blisko 89 tys. zł. Zaś w Świętoszówce na odcinku 152 m ul. Lipowej została poszerzona jezdnia, usunięto starą, zniszczoną nawierzchnię i położono nową. W tym wypadku remont kosztował 51,5 tys. zł.
– W najbliższych tygodniach zakończą się remonty i przebudowy kolejnych dróg gminnych. W pięciu sołectwach gotowe drogi są w trakcie odbiorów – mówi wójt Janusz Pierzyna.
Florian Kohut, artysta malarz zamieszkały w Rudzicy i prowadzący tam autorską Galerię pod Strachem Polnym wygrał w kategorii „Najlepszy lokalny twórca” w konkursie „Piękna wieś województwa śląskiego”. Wyróżnienie w kategorii „Najlepsze przedsięwzięcie popularyzujące tradycje, obrzędy i zwyczaje” otrzymała natomiast inicjatywa „Stawiani Moja.
Julia Piwowar z Beskidzkiego Klubu Badmintona Set Mazańcowice w parze z Darią Zimnol z UKS Plesbad Pszczyna wywalczyły brązowy medal podczas Międzynarodowych Mistrzostw Bułgarii.
Kandydatka w konkursie Aktywny Senior
Helena Figura-Gańczarczyk w tym roku skończyła 80 lat. Zresztą cały 2026 r. to dla niej rok jubileuszy – 60 lat temu wyszła za mąż i z mężem zadecydowali o kupnie małego gospodarstwa rolnego w Bielowicku, gdzie zaraz po ślubie się sprowadzili. 40 lat temu z kolei zapisała się do Koła Gospodyń Wiejskich w Bielowicku i od razu panie wybrały ją przewodniczącą. – Tak naprawdę, to wciągnęły mnie koleżanki właśnie dlatego, że ktoś musiał pokierować Kołem – wspomina.