W II turze wyborów prezydenckich mieszkańcy gminy Jasienica z niewielką przewagą zagłosowali na Andrzeja Dudę. Frekwencja z kolei była dużo większa, niż średnia w Polsce.
W niedzielę odbyła się II tura wyborów prezydenckich, w których zwyciężył Andrzej Duda osiągając wynik 51,03 proc. głosów, z kolei Rafał Trzaskowski zdobył 48,97 proc. głosów. Wyniki ogólnopolskie są zbliżone do osiągniętych przez obu kandydatów w wyborach w gminie Jasienica – Duda zdobył 51,43 proc., a Trzaskowski 48,57 proc. To nieco większa różnica pomiędzy kandydatami, niż wynosi średnia wojewódzka (51,01 do 48,99 proc.) i w powiecie bielskim (51,32 do 48,68 proc.). Gmina Jasienica może się pochwalić bardzo wysoką frekwencją – wyniosła ona 73,11 proc. przy 68,18 proc. średniej ogólnopolskiej, 66,91 proc. dla województwa śląskiego czy 72,47 proc. dla powiatu bielskiego.
Mieszkańcy gminy Jasienica głosowali w 19 obwodowych komisjach wyborczych. Najwyższa frekwencja była w komisji w filii GOK w Mazańcowicach – 79,26 proc., najniższa w szkole w Wieszczętach – 67,61 proc. Andrzej Duda najwyższe poparcie zdobył wśród głosujących w filii GOK w Rudzicy (70,37 proc.), Landeku (68,58 proc.) i Iłownicy (64,96 proc.). Z kolei Rafał Trzaskowski na Drzewiarzu w Jasienicy (63,49 proc.) oraz w Grodźcu (63,23 proc.).
Szczegóły głosowania można sprawdzić na stronie: https://wybory.gov.pl/prezydent20200628/pl/wyniki/2/gm/240205
Florian Kohut, artysta malarz zamieszkały w Rudzicy i prowadzący tam autorską Galerię pod Strachem Polnym wygrał w kategorii „Najlepszy lokalny twórca” w konkursie „Piękna wieś województwa śląskiego”. Wyróżnienie w kategorii „Najlepsze przedsięwzięcie popularyzujące tradycje, obrzędy i zwyczaje” otrzymała natomiast inicjatywa „Stawiani Moja.
Julia Piwowar z Beskidzkiego Klubu Badmintona Set Mazańcowice w parze z Darią Zimnol z UKS Plesbad Pszczyna wywalczyły brązowy medal podczas Międzynarodowych Mistrzostw Bułgarii.
Kandydatka w konkursie Aktywny Senior
Helena Figura-Gańczarczyk w tym roku skończyła 80 lat. Zresztą cały 2026 r. to dla niej rok jubileuszy – 60 lat temu wyszła za mąż i z mężem zadecydowali o kupnie małego gospodarstwa rolnego w Bielowicku, gdzie zaraz po ślubie się sprowadzili. 40 lat temu z kolei zapisała się do Koła Gospodyń Wiejskich w Bielowicku i od razu panie wybrały ją przewodniczącą. – Tak naprawdę, to wciągnęły mnie koleżanki właśnie dlatego, że ktoś musiał pokierować Kołem – wspomina.