Po interwencji samorządów i organizacji regionalnych z terenów przygranicznych, rząd umożliwił przekraczanie granicy polskim pracownikom transgranicznym bez konieczności odbywania 14-dniowej kwarantanny. W imieniu samorządów Śląska Cieszyńskiego w tej sprawie napisał prezes Stowarzyszenia „Olza” Janusz Pierzyna.
Do poniedziałku 4 maja obowiązywały ograniczenia w przekraczaniu granicy, obejmujące również ruch transgraniczny. M.in. Polacy pracujący na terenach przygranicznych Czech czy Niemiec za każdym razem po powrocie z pracy do Polski musieli przechodzić 14-dniową kwarantannę. To oczywiście uniemożliwiało im w tym okresie regularną pracę. Obecnie mogą na powrót podjąć pracę w pasie transgranicznym.
Wcześniej w sprawie zniesienia tego obowiązku interweniowały samorządy terenów przygranicznych oraz regionalne stowarzyszenia. Janusz Pierzyna, prezes Stowarzyszenia Rozwoju i Współpracy Regionalnej „Olza”, a zarazem przewodniczący Rady Euroregionu Śląsk Cieszyński i wójt gminy Jasienica, wystosował do premiera Matusza Morawieckiego pismo, które przytaczamy poniżej.



Załącznik nr 1 - Propozycja zmian w przepisach
Załącznik nr 2 - Społeczno-gospodarcze skutki zamknięcia granicy w kontekście COVID-19
Florian Kohut, artysta malarz zamieszkały w Rudzicy i prowadzący tam autorską Galerię pod Strachem Polnym wygrał w kategorii „Najlepszy lokalny twórca” w konkursie „Piękna wieś województwa śląskiego”. Wyróżnienie w kategorii „Najlepsze przedsięwzięcie popularyzujące tradycje, obrzędy i zwyczaje” otrzymała natomiast inicjatywa „Stawiani Moja.
Julia Piwowar z Beskidzkiego Klubu Badmintona Set Mazańcowice w parze z Darią Zimnol z UKS Plesbad Pszczyna wywalczyły brązowy medal podczas Międzynarodowych Mistrzostw Bułgarii.
Kandydatka w konkursie Aktywny Senior
Helena Figura-Gańczarczyk w tym roku skończyła 80 lat. Zresztą cały 2026 r. to dla niej rok jubileuszy – 60 lat temu wyszła za mąż i z mężem zadecydowali o kupnie małego gospodarstwa rolnego w Bielowicku, gdzie zaraz po ślubie się sprowadzili. 40 lat temu z kolei zapisała się do Koła Gospodyń Wiejskich w Bielowicku i od razu panie wybrały ją przewodniczącą. – Tak naprawdę, to wciągnęły mnie koleżanki właśnie dlatego, że ktoś musiał pokierować Kołem – wspomina.