Mieszkaniec Międzyrzecza 98-letni Augustyn Bartoszek otrzymał Order Krzyża Niepodległości.
Order Augustynowi Bartoszkowi, żołnierzowi Armii Krajowej, nadał 5 lutego Prezydent RP Andrzej Duda. Uroczystość wręczenia odbyła się w piątek 6 marca w oddziale Śląskiego Urzędu Wojewódzkiego w Bielsku-Białej, w imieniu Prezydenta RP Krzyżem Niepodległości udekorował I wicewojewoda śląski Jan Chrząszcz.
Porucznikowi Augustynowi Bartoszkowi towarzyszyli córka oraz wnuk. Gratulacje i życzenia zdrowia wraz z kwiatami złożyli wicewójt Gminy Jasienica Krzysztof Wieczerzak i Sekretarz Koła Związku Kombatantów i Osób Represjonowanych im. gen. Kustronia Halina Woronowska.
Orderem Krzyża Niepodległości od 2010 r. wyróżniane są osoby, które w latach 1939-1956 jako ochotnicy lub podejmując się służby ponad wymaganą od nich miarę, położyły zasługi w obronie niepodległości Państwa Polskiego. To kontynuacja ustanowionego rozporządzeniem Prezydenta RP Ignacego Mościckiego z 29 października 1930 r. Krzyża Niepodleglości. Wedle rangi jest piątym polskim państwowym odznaczeniem cywilnym, nadawanym tym, którzy przez dłuższy okres lub w sytuacji skrajnego zagrożenia broniły niepodleglości i suwerenności Ojczyzny, walczyły o jej odzyskanie lub podtrzymywały funkcjonowanie istytucji i tradycji Rzeczpospolitej Polskiej. (M. Bartoszek)
Florian Kohut, artysta malarz zamieszkały w Rudzicy i prowadzący tam autorską Galerię pod Strachem Polnym wygrał w kategorii „Najlepszy lokalny twórca” w konkursie „Piękna wieś województwa śląskiego”. Wyróżnienie w kategorii „Najlepsze przedsięwzięcie popularyzujące tradycje, obrzędy i zwyczaje” otrzymała natomiast inicjatywa „Stawiani Moja.
Julia Piwowar z Beskidzkiego Klubu Badmintona Set Mazańcowice w parze z Darią Zimnol z UKS Plesbad Pszczyna wywalczyły brązowy medal podczas Międzynarodowych Mistrzostw Bułgarii.
Kandydatka w konkursie Aktywny Senior
Helena Figura-Gańczarczyk w tym roku skończyła 80 lat. Zresztą cały 2026 r. to dla niej rok jubileuszy – 60 lat temu wyszła za mąż i z mężem zadecydowali o kupnie małego gospodarstwa rolnego w Bielowicku, gdzie zaraz po ślubie się sprowadzili. 40 lat temu z kolei zapisała się do Koła Gospodyń Wiejskich w Bielowicku i od razu panie wybrały ją przewodniczącą. – Tak naprawdę, to wciągnęły mnie koleżanki właśnie dlatego, że ktoś musiał pokierować Kołem – wspomina.