Gminny Ośrodek Kultury w Jasienicy zaprasza na warsztaty „Smaki i zapachy Maroka”.
To propozycja wspólnego gotowania i poznania tajników kuchni marokańskiej pod okiem artysty-muzyka Mustaphy El Boudani z Sahary. Kulinarne pasje Mustaphy wprowadzą każdego w orientalny świat zapachów i smaków. Tradycja gotowania wyniesiona z domu to istny smakowy i artystyczny kunszt. Mustapha El Boudani urodził się w tradycyjnej, wielodzietnej rodzinie nomadów, pochodzi z południowej części Maroka, z wioski M'Hamid El Ghizalne, która znajduje się u wrót piasków Sahary. Jest wokalistą, gitarzystą i bębniarzem. Gra na kastanietach – karkabat oraz tańczy.
Podczas warsztatów uczestnicy odkryją wspaniałą kuchnię Maroka, jej niezwykłą kulinarną mieszankę z wpływami Berberów, Fenicjan, Arabów, Hiszpanów, Żydów sefardyjskich i Francuzów, podkreślonej paletą przypraw, kolorów i wyrazistych smaków. Przygotują tajine, harirę oraz słodki deser, poznają przyprawy i zioła, zaparzą również tradycyjną herbatę i zasmakują w złocie Maroka – oleju arganowym.
Spotkanie odbędzie się w piątek 21 lutego o godz. 16.30 w Gminnym Ośrodku Kultury w Jasienicy. Warsztaty są płatne – 100 zł od osoby, ilość miejsc ograniczona.
GOK
Florian Kohut, artysta malarz zamieszkały w Rudzicy i prowadzący tam autorską Galerię pod Strachem Polnym wygrał w kategorii „Najlepszy lokalny twórca” w konkursie „Piękna wieś województwa śląskiego”. Wyróżnienie w kategorii „Najlepsze przedsięwzięcie popularyzujące tradycje, obrzędy i zwyczaje” otrzymała natomiast inicjatywa „Stawiani Moja.
Julia Piwowar z Beskidzkiego Klubu Badmintona Set Mazańcowice w parze z Darią Zimnol z UKS Plesbad Pszczyna wywalczyły brązowy medal podczas Międzynarodowych Mistrzostw Bułgarii.
Kandydatka w konkursie Aktywny Senior
Helena Figura-Gańczarczyk w tym roku skończyła 80 lat. Zresztą cały 2026 r. to dla niej rok jubileuszy – 60 lat temu wyszła za mąż i z mężem zadecydowali o kupnie małego gospodarstwa rolnego w Bielowicku, gdzie zaraz po ślubie się sprowadzili. 40 lat temu z kolei zapisała się do Koła Gospodyń Wiejskich w Bielowicku i od razu panie wybrały ją przewodniczącą. – Tak naprawdę, to wciągnęły mnie koleżanki właśnie dlatego, że ktoś musiał pokierować Kołem – wspomina.