Kierownik międzyrzeckiej filii Gminnego Ośrodka Kultury Krzysztof Czader został wyróżniony nagrodą starosty w dziedzinie kultury.
Nagrodę wręczył mu starosta Andrzej Płonka w towarzystwie Jana Borowskiego, przewodniczącego Rady Powiatu Bielskiego, podczas Noworocznego Spotkania z Twórcami i Animatorami Kultury w Starostwie Powiatowym. Był jedną z ponad 30 osób wyróżnionych przez starostę za ubiegłoroczną działalność kulturalną.
Przypomnijmy, Krzysztof Czader jest rzeźbiarzem, plastykiem, animatorem kultury, ale także miłośnikiem przyrody. Mieszka w Jaworzu, jednak zawodowo i artystycznie już przed wielu laty silnie związał się z gminą Jasienica. W 2019 r. świętował 50-lecie pracy twórczej, a jednocześnie jubileusz 65-lecia urodzin oraz 12 lat piastowania stanowiska kierownika filii GOK w Międzyrzeczu Górnym. Jest także członkiem Grupy Twórczej „Barwa”, działającej przy GOK w Jasienicy.
Dla jego oryginalnej, niepowtarzalnej i wszechstronnej twórczości plastycznej inspirację stanowi cały Śląsk Cieszyński. Krzysztof Czader rzeźbi w drewnie i kamieniu, maluje, rysuje, a także interesuje się botaniką, szczególnie życiem motyli i chrząszczy.
Florian Kohut, artysta malarz zamieszkały w Rudzicy i prowadzący tam autorską Galerię pod Strachem Polnym wygrał w kategorii „Najlepszy lokalny twórca” w konkursie „Piękna wieś województwa śląskiego”. Wyróżnienie w kategorii „Najlepsze przedsięwzięcie popularyzujące tradycje, obrzędy i zwyczaje” otrzymała natomiast inicjatywa „Stawiani Moja.
Julia Piwowar z Beskidzkiego Klubu Badmintona Set Mazańcowice w parze z Darią Zimnol z UKS Plesbad Pszczyna wywalczyły brązowy medal podczas Międzynarodowych Mistrzostw Bułgarii.
Kandydatka w konkursie Aktywny Senior
Helena Figura-Gańczarczyk w tym roku skończyła 80 lat. Zresztą cały 2026 r. to dla niej rok jubileuszy – 60 lat temu wyszła za mąż i z mężem zadecydowali o kupnie małego gospodarstwa rolnego w Bielowicku, gdzie zaraz po ślubie się sprowadzili. 40 lat temu z kolei zapisała się do Koła Gospodyń Wiejskich w Bielowicku i od razu panie wybrały ją przewodniczącą. – Tak naprawdę, to wciągnęły mnie koleżanki właśnie dlatego, że ktoś musiał pokierować Kołem – wspomina.