Po raz 18. w Jasienicy, a 28. w całym kraju w niedzielę 12 stycznia odbył się Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.
Celem finału była zbiórka na nowoczesny sprzęt ratujący życie dzieciom potrzebującym różnego rodzaju operacji. Jak zwykle w Jasienicy dla mieszkańców gminy i okolic finał zorganizowany został w Zespole Szkolno-Przedszkolnym. Organizatorów i uczestników przywitał wójt Janusz Pierzyna, który wszystkim serdecznie podziękował. Audio dostępne tutaj .
Podczas finału wolontariuszami byli uczniowie i uczennice aktywnie działający w Szkolnym Kole PCK, nad którym opiekę sprawuje nauczycielka Barbara Mierzejewska. Organizatorzy zapewnili wiele atrakcji, m.in. koncerty zespołów Blach Kapela, Dudoski, Big Bandu, występy uczniów i absolwentów jasienickiej szkoły, ciasta upieczone przez rodziców, ciepłe i zimne napoje, a także pyszną grochówkę przygotowaną przez Radę Rodziców.
Uczestnicy również robili sobie pamiątkowe zdjęcia w fotobudce, a przede wszystkim zakupywali cegiełki i brali udział w licytacji. Właśnie z tych źródeł – licytacji, cegiełek, bufetu, fotobudki – zebrano 14 219 zł. Dokładne podsumowanie kwot zebranych podczas jasienickiego finału do puszek będzie znane później.
Organizatorzy dziękują wszystkim sponsorom i darczyńcom za wsparcie i pomoc w przygotowaniu przedsięwzięcia .
Florian Kohut, artysta malarz zamieszkały w Rudzicy i prowadzący tam autorską Galerię pod Strachem Polnym wygrał w kategorii „Najlepszy lokalny twórca” w konkursie „Piękna wieś województwa śląskiego”. Wyróżnienie w kategorii „Najlepsze przedsięwzięcie popularyzujące tradycje, obrzędy i zwyczaje” otrzymała natomiast inicjatywa „Stawiani Moja.
Julia Piwowar z Beskidzkiego Klubu Badmintona Set Mazańcowice w parze z Darią Zimnol z UKS Plesbad Pszczyna wywalczyły brązowy medal podczas Międzynarodowych Mistrzostw Bułgarii.
Kandydatka w konkursie Aktywny Senior
Helena Figura-Gańczarczyk w tym roku skończyła 80 lat. Zresztą cały 2026 r. to dla niej rok jubileuszy – 60 lat temu wyszła za mąż i z mężem zadecydowali o kupnie małego gospodarstwa rolnego w Bielowicku, gdzie zaraz po ślubie się sprowadzili. 40 lat temu z kolei zapisała się do Koła Gospodyń Wiejskich w Bielowicku i od razu panie wybrały ją przewodniczącą. – Tak naprawdę, to wciągnęły mnie koleżanki właśnie dlatego, że ktoś musiał pokierować Kołem – wspomina.