W niedzielę 5 stycznia w kościele św. Marii Magdaleny w Mazańcowicach zostanie zainaugurowany tegoroczny cykl „Niecodzienne Koncerty Kolęd”. Wójt Janusz Pierzyna objął patronat nad imprezą.
Niecodzienne Koncerty Kolęd zainicjował kilka lat temu Sebastian Niemczycki, najpierw jako bożonarodzeniowe śpiewanie grupy przyjaciół, która chciała zaprezentować się przed szerszą publicznością. Z czasem grupa przybrała nazwę „Beskid SoundProject”, a samo muzykowanie – „Niecodzienne Koncerty Kolęd”. Od 2017 r. zostały zorganizowane trzy edycje, w trakcie których odbyło się 10 koncertów w 6 różnych miejscach.
Tegoroczną, IV edycję Niecodziennych Koncertów Kolęd rozpocznie występ w niedzielę 5 stycznia o godz. 16.30 w kościele św. Marii Magdaleny w Mazańcowicach. Następnie spotkania z kolędą odbędą się jeszcze 6 stycznia o godz. 17 w Tychach w kościele św. Klary, 12 stycznia o godz. 19.30 w Bielsku-Białej w kościele NMP Królowej Polski, 19 stycznia o godz. 18 w Bytomiu w kościele św. Stanisława, 26 stycznia o godz. 18 w Jeleśni w kościele św. Wojciecha, zaś finał – 2 lutego o godz. 18 w Rychwałdzie w bazylice św. Mikołaja. Wykonawcy: Mała Orkiestra Symfoniczna „Beskid SoundProject”, zespół instrumentalny oraz soliści, pod batutą Sebastiana Niemczyckiego.


Niecodzienne Koncerty Kolęd w Mazańcowicach w 2019 r. Zdjęcie: arch. Beskid SoundProject.
Florian Kohut, artysta malarz zamieszkały w Rudzicy i prowadzący tam autorską Galerię pod Strachem Polnym wygrał w kategorii „Najlepszy lokalny twórca” w konkursie „Piękna wieś województwa śląskiego”. Wyróżnienie w kategorii „Najlepsze przedsięwzięcie popularyzujące tradycje, obrzędy i zwyczaje” otrzymała natomiast inicjatywa „Stawiani Moja.
Julia Piwowar z Beskidzkiego Klubu Badmintona Set Mazańcowice w parze z Darią Zimnol z UKS Plesbad Pszczyna wywalczyły brązowy medal podczas Międzynarodowych Mistrzostw Bułgarii.
Kandydatka w konkursie Aktywny Senior
Helena Figura-Gańczarczyk w tym roku skończyła 80 lat. Zresztą cały 2026 r. to dla niej rok jubileuszy – 60 lat temu wyszła za mąż i z mężem zadecydowali o kupnie małego gospodarstwa rolnego w Bielowicku, gdzie zaraz po ślubie się sprowadzili. 40 lat temu z kolei zapisała się do Koła Gospodyń Wiejskich w Bielowicku i od razu panie wybrały ją przewodniczącą. – Tak naprawdę, to wciągnęły mnie koleżanki właśnie dlatego, że ktoś musiał pokierować Kołem – wspomina.