Zakończono prace przy budowie drogi do Punktu Selektywnej Zbiórki Odpadów Komunalnych w Jasienicy.
– W miejscu zniszczonej i wąskiej drogi do PSZOK powstała nowa jezdnia – wyjaśnia wójt Janusz Pierzyna. Drogę wykorytowano, stary podkład z płyt betonowych został usunięty, w tym miejscu pojawił się nowy, mocny podkład. Na odcinku 240 m została poszerzona od 5,5 do 7,5 w miejscu mijanki i obustronnie obramowana krawężnikiem. Stary podkład z płyt betonowych usunięto, zastąpił go nowy, bardziej wytrzymały. Wykonano również odwodnienie, wymieniono stary przepust. – Wykonane prace, które wzmocniły drogę, powinny rozwiązać problemy z podtopieniami, jakie pojawiają się w tym miejscu przy większych ulewach – wyjaśnia wójt Janusz Pierzyna.
Całość przebudowy kosztowała ponad 923 tys. zł, z czego prawie 370 tys. zł stanowi dofinansowanie, jakie wójt Janusz Pierzyna pozyskał z Programu Rozwoju Gminnej i Powiatowej Infrastruktury Drogowej na lata 2016-2019.
Nowa droga rozwiązała przede wszystkim problemy z bezpiecznym dojazdem do PSZOK, co wpłynie na polepszenie gospodarki odpadami, której istotną częścią jest właśnie to miejsce. Wójt zapowiada, że w najbliższym postępowaniu przetargowym zamierza doprowadzić do tego, aby od roku 2020 PSZOK był dostępny dla mieszkańców trzy razy w tygodniu.


Florian Kohut, artysta malarz zamieszkały w Rudzicy i prowadzący tam autorską Galerię pod Strachem Polnym wygrał w kategorii „Najlepszy lokalny twórca” w konkursie „Piękna wieś województwa śląskiego”. Wyróżnienie w kategorii „Najlepsze przedsięwzięcie popularyzujące tradycje, obrzędy i zwyczaje” otrzymała natomiast inicjatywa „Stawiani Moja.
Julia Piwowar z Beskidzkiego Klubu Badmintona Set Mazańcowice w parze z Darią Zimnol z UKS Plesbad Pszczyna wywalczyły brązowy medal podczas Międzynarodowych Mistrzostw Bułgarii.
Kandydatka w konkursie Aktywny Senior
Helena Figura-Gańczarczyk w tym roku skończyła 80 lat. Zresztą cały 2026 r. to dla niej rok jubileuszy – 60 lat temu wyszła za mąż i z mężem zadecydowali o kupnie małego gospodarstwa rolnego w Bielowicku, gdzie zaraz po ślubie się sprowadzili. 40 lat temu z kolei zapisała się do Koła Gospodyń Wiejskich w Bielowicku i od razu panie wybrały ją przewodniczącą. – Tak naprawdę, to wciągnęły mnie koleżanki właśnie dlatego, że ktoś musiał pokierować Kołem – wspomina.