Uczniowie szkoły w Wieszczętach aktywnie uczestniczą w II edycji konkursu Silni Polską.
Uczniowie Zespołu Szkolno-Przedszkolnego w Wieszczętach – Ada, Lidka, Marika, Marta, Amelia, Kamila, Karolina, Maja Kuba i Michał biorą udział w drugiej edycji ogólnopolskiego konkursu „Silni Polską”. W ramach projektu chcą opowiedzieć historie swoich pradziadków – żołnierzy walczących pod Monte Cassino oraz przywrócić pamięć o sąsiadach i lokalnych bohaterach, którzy dzielnie walczyli w czasie II wojny światowej.
Inspiracją do podjęcia tego tematu była postać Karola Badury, który dzieciństwo spędził w Roztropicach, malarza, pisarza, poety, nauczyciela, oficera 2 Korpusu Wojska Polskiego oraz korespondenta wojennego armii generała Władysława Andersa. W piątek 20 marca w sali Gminnego Ośrodka Kultury w Jasienicy odbędą się warsztaty „Maki Pamięci”, podczas których uczestnicy będą tworzyć broszki na 18 maja – rocznicę zdobycia Monte Cassino.
Zapraszamy do kontaktu wszystkie osoby, które znają historię swojego dziadka, pradziadka czy wujka – żołnierza walczącego pod Monte Cassino. Celem inicjatywy jest przywołanie pamięci o zapomnianych bohaterach. Informacje prosimy przesyłać na adres: makipamieci@zspwieszczeta.pl
Na bieżąco działania grupy można śledzić na Instagramie na profilu maki.pamieci.
Dagmara Skowron
Lider grupy
Florian Kohut, artysta malarz zamieszkały w Rudzicy i prowadzący tam autorską Galerię pod Strachem Polnym wygrał w kategorii „Najlepszy lokalny twórca” w konkursie „Piękna wieś województwa śląskiego”. Wyróżnienie w kategorii „Najlepsze przedsięwzięcie popularyzujące tradycje, obrzędy i zwyczaje” otrzymała natomiast inicjatywa „Stawiani Moja.
Julia Piwowar z Beskidzkiego Klubu Badmintona Set Mazańcowice w parze z Darią Zimnol z UKS Plesbad Pszczyna wywalczyły brązowy medal podczas Międzynarodowych Mistrzostw Bułgarii.
Kandydatka w konkursie Aktywny Senior
Helena Figura-Gańczarczyk w tym roku skończyła 80 lat. Zresztą cały 2026 r. to dla niej rok jubileuszy – 60 lat temu wyszła za mąż i z mężem zadecydowali o kupnie małego gospodarstwa rolnego w Bielowicku, gdzie zaraz po ślubie się sprowadzili. 40 lat temu z kolei zapisała się do Koła Gospodyń Wiejskich w Bielowicku i od razu panie wybrały ją przewodniczącą. – Tak naprawdę, to wciągnęły mnie koleżanki właśnie dlatego, że ktoś musiał pokierować Kołem – wspomina.