Muzyk, nauczyciel i szef mazańcowickiej filii Gminnego Ośrodka Kultury w Jasienicy Krzysztof Przemyk został uhonorowany Nagrodą Prezydenta Miasta Ikar 2025 w dziedzinie kultury i sztuki.
Nagrody wręczano na gali w poniedziałek 16 lutego w Teatrze Polskim. Krzysztof Przemyk Dyplom Honorowy Ikar 2025 otrzymał wraz z Wiesławem Kobielą oraz pracownikami Regionalnego Ośrodka Kultury w Bielsku-Białej Agnieszką Miklar i Mirosławem Bacą za propagowanie muzyki chóralnej oraz organizację Międzynarodowego Festiwalu Chórów im. Kazimierza Fobera „Gaude Cantem”.
Krzysztof Przemyk jest dyrygentem, nauczycielem, instruktorem, organistą, animatorem licznych wydarzeń artystycznych, a także dyrektorem festiwali i przeglądów na terenie Bielska-Białej oraz powiatów bielskiego, oświęcimskiego, pszczyńskiego i cieszyńskiego, m.in. Festiwalu Kolęd i Pastorałek im. Piotra Jakóba „Spotkania z Kolędą” w Ligocie, Ekumenicznych Spotkań z Pieśnią Wielkopostną „Adoramus Te Christe”, Międzynarodowego Festiwalu Orkiestr Dętych „Złota Trąbka”, Międzynarodowego Festiwalu Chórów im. Kazimierza Fobera „Gaude Cantem”. Współpracuje z ośrodkami kultury w regionie, ze szkołami i akademiami muzycznymi w kraju, samorządami oraz podmiotami prywatnymi. Człowiek orkiestra, autentyczny społecznik, który robi to, co lubi, i lubi to, co robi.
Źródło: Regionalny Ośrodek Kultury w Bielsku-Białej
Florian Kohut, artysta malarz zamieszkały w Rudzicy i prowadzący tam autorską Galerię pod Strachem Polnym wygrał w kategorii „Najlepszy lokalny twórca” w konkursie „Piękna wieś województwa śląskiego”. Wyróżnienie w kategorii „Najlepsze przedsięwzięcie popularyzujące tradycje, obrzędy i zwyczaje” otrzymała natomiast inicjatywa „Stawiani Moja.
Julia Piwowar z Beskidzkiego Klubu Badmintona Set Mazańcowice w parze z Darią Zimnol z UKS Plesbad Pszczyna wywalczyły brązowy medal podczas Międzynarodowych Mistrzostw Bułgarii.
Kandydatka w konkursie Aktywny Senior
Helena Figura-Gańczarczyk w tym roku skończyła 80 lat. Zresztą cały 2026 r. to dla niej rok jubileuszy – 60 lat temu wyszła za mąż i z mężem zadecydowali o kupnie małego gospodarstwa rolnego w Bielowicku, gdzie zaraz po ślubie się sprowadzili. 40 lat temu z kolei zapisała się do Koła Gospodyń Wiejskich w Bielowicku i od razu panie wybrały ją przewodniczącą. – Tak naprawdę, to wciągnęły mnie koleżanki właśnie dlatego, że ktoś musiał pokierować Kołem – wspomina.