W niedzielę 8 lutego miłośnicy dobrej muzyki mieli okazję posłuchać koncertu jasienickiego Big Bandu.
A takich sympatyków zespołu i wielbicieli dobrej muzyki w naszej gminie nie brakuje, o czym świadczyła wypełniona publicznością po brzegi sala Gminnego Ośrodka Kultury w Jasienicy, gdzie odbył się koncert jasienickiego Big Bandu. Przypomnijmy, Big Band działa przy Zespole Szkolno-Przedszkolnym w Jasienicy, a w jego skład wchodzą zarówno uczniowie, jak i absolwenci szkoły.
Zespół pod dyrekcją Stanisława Urbana jak zawsze porwał słuchaczy świetnymi aranżacjami i wykonaniami, prezentując bogaty i szeroki repertuar muzyczny – od standardów jazzowych, przez melodie filmowe, po przeboje polskiej i światowej muzyki popowej i rockowej. Nie zabrakło również zachwycających popisów wokalnych. Wraz z Big Bandem na scenie zaśpiewali: Agnieszka Golik, Katarzyna Knopek, Paulina Kuś, Monika Mendrok-Mika i Sylwester Karaś. Koncert brawurowo poprowadził Piotr Szczutowski.
W trakcie wydarzenia wójt Janusz Pierzyna, przewodniczący Rady Gminy Czesław Machalica oraz dyrektor GOK w Jasienicy Agnieszka Bronowska wręczyli nagrody laureatom XXII Konkursu Kolęd i Pastorałek zorganizowanego przez Ośrodek.
Fotorelacja Gminny Ośrodek Kultury w Jasienicy
Florian Kohut, artysta malarz zamieszkały w Rudzicy i prowadzący tam autorską Galerię pod Strachem Polnym wygrał w kategorii „Najlepszy lokalny twórca” w konkursie „Piękna wieś województwa śląskiego”. Wyróżnienie w kategorii „Najlepsze przedsięwzięcie popularyzujące tradycje, obrzędy i zwyczaje” otrzymała natomiast inicjatywa „Stawiani Moja.
Julia Piwowar z Beskidzkiego Klubu Badmintona Set Mazańcowice w parze z Darią Zimnol z UKS Plesbad Pszczyna wywalczyły brązowy medal podczas Międzynarodowych Mistrzostw Bułgarii.
Kandydatka w konkursie Aktywny Senior
Helena Figura-Gańczarczyk w tym roku skończyła 80 lat. Zresztą cały 2026 r. to dla niej rok jubileuszy – 60 lat temu wyszła za mąż i z mężem zadecydowali o kupnie małego gospodarstwa rolnego w Bielowicku, gdzie zaraz po ślubie się sprowadzili. 40 lat temu z kolei zapisała się do Koła Gospodyń Wiejskich w Bielowicku i od razu panie wybrały ją przewodniczącą. – Tak naprawdę, to wciągnęły mnie koleżanki właśnie dlatego, że ktoś musiał pokierować Kołem – wspomina.