Wzruszenia, radość i rodzinne ciepło – świętowaliśmy Dzień Babci i Dziadka w Zespole Szkolno-Przedszkolnym w Grodźcu.
Styczeń w Zespole Szkolno-Przedszkolnym w Grodźcu upłynął pod znakiem wyjątkowych emocji i rodzinnej atmosfery. Z okazji Dnia Babci i Dziadka uczniowie klas 1–3 oraz przedszkolaki przygotowali spotkanie, które na długo pozostanie w pamięci wszystkich uczestników.
Dzieci zaprezentowały piękny i różnorodny program artystyczny. Goście mogli podziwiać wiersze, piosenki, tradycyjne tańce, barwny układ z wstążkami oraz pełen humoru skecz, który wywołał mnóstwo uśmiechów. Miłą niespodzianką było także wspólne wykonanie piosenki w języku angielskim, nagrodzone gromkimi brawami. Nie zabrakło momentów pełnych wzruszeń. Mali artyści z całego serca dziękowali swoim babciom i dziadkom za miłość, troskę, cierpliwość oraz codzienne wsparcie. Na zakończenie dzieci wręczyły własnoręcznie przygotowane upominki, a wszyscy goście zostali zaproszeni na słodki poczęstunek – pyszne ciasta przygotowane przez rodziców.
To wyjątkowe spotkanie było pięknym dowodem na to, jak ważne są bliskość, rodzinne więzi i międzypokoleniowa miłość. Dzień Babci i Dziadka w Zespole Szkolno-Przedszkolnym w Grodźcu minął w atmosferze serdeczności, uśmiechów i niezapomnianych emocji.
Babciu, Dziadku – to był Wasz dzień!
Florian Kohut, artysta malarz zamieszkały w Rudzicy i prowadzący tam autorską Galerię pod Strachem Polnym wygrał w kategorii „Najlepszy lokalny twórca” w konkursie „Piękna wieś województwa śląskiego”. Wyróżnienie w kategorii „Najlepsze przedsięwzięcie popularyzujące tradycje, obrzędy i zwyczaje” otrzymała natomiast inicjatywa „Stawiani Moja.
Julia Piwowar z Beskidzkiego Klubu Badmintona Set Mazańcowice w parze z Darią Zimnol z UKS Plesbad Pszczyna wywalczyły brązowy medal podczas Międzynarodowych Mistrzostw Bułgarii.
Kandydatka w konkursie Aktywny Senior
Helena Figura-Gańczarczyk w tym roku skończyła 80 lat. Zresztą cały 2026 r. to dla niej rok jubileuszy – 60 lat temu wyszła za mąż i z mężem zadecydowali o kupnie małego gospodarstwa rolnego w Bielowicku, gdzie zaraz po ślubie się sprowadzili. 40 lat temu z kolei zapisała się do Koła Gospodyń Wiejskich w Bielowicku i od razu panie wybrały ją przewodniczącą. – Tak naprawdę, to wciągnęły mnie koleżanki właśnie dlatego, że ktoś musiał pokierować Kołem – wspomina.