W październiku tego roku w gminie Jasienica powstała Próbna Gromada Zuchowa „Smoki”. Tworzy ją 22 dzieci z całej gminy, a jej drużynową jest druhna pwd. Maria Zagórska. To właśnie ona wyszła z inicjatywą założenia gromady i przeprowadziła nabór, który okazał się dużym sukcesem.
Zuchy spotykają się na regularnych zbiórkach w Ogrodzie Tradycji przy GOK Jasienica, podczas których wszechstronnie się rozwijają, ucząc poprzez zabawę, działanie i współpracę zgodnie z metodą harcerską. W swoich działaniach chcą korzystać z potencjału i dóbr regionu gminy Jasienica, poznając lokalne tradycje i budując więź z miejscem, w którym żyją.
Jednym z pierwszych i bardzo ważnych sukcesów gromady było przekazanie Betlejemskiego Światła Pokoju podczas Josiynickiej Wilii. Światło zostało przekazane na ręce wójta gminy Jasienica Janusza Pierzyny oraz dyrektor Gminnego Ośrodka Kultury w Jasienicy Agnieszki Bronowskiej. Wcześniej druhna Maria Zagórska odebrała je jako reprezentantka Polski w Linz w Austrii podczas ekumenicznej, ogólnoświatowej uroczystości. Podczas wigilii zuchy wystąpiły również z programem artystycznym, śpiewając kolędy.
Gromada Zuchowa Smoki z dużym entuzjazmem patrzy w przyszłość i nie może się doczekać kolejnych wyzwań oraz działań, które czekają ją w najbliższym czasie.
Maria Zagórska


Florian Kohut, artysta malarz zamieszkały w Rudzicy i prowadzący tam autorską Galerię pod Strachem Polnym wygrał w kategorii „Najlepszy lokalny twórca” w konkursie „Piękna wieś województwa śląskiego”. Wyróżnienie w kategorii „Najlepsze przedsięwzięcie popularyzujące tradycje, obrzędy i zwyczaje” otrzymała natomiast inicjatywa „Stawiani Moja.
Julia Piwowar z Beskidzkiego Klubu Badmintona Set Mazańcowice w parze z Darią Zimnol z UKS Plesbad Pszczyna wywalczyły brązowy medal podczas Międzynarodowych Mistrzostw Bułgarii.
Kandydatka w konkursie Aktywny Senior
Helena Figura-Gańczarczyk w tym roku skończyła 80 lat. Zresztą cały 2026 r. to dla niej rok jubileuszy – 60 lat temu wyszła za mąż i z mężem zadecydowali o kupnie małego gospodarstwa rolnego w Bielowicku, gdzie zaraz po ślubie się sprowadzili. 40 lat temu z kolei zapisała się do Koła Gospodyń Wiejskich w Bielowicku i od razu panie wybrały ją przewodniczącą. – Tak naprawdę, to wciągnęły mnie koleżanki właśnie dlatego, że ktoś musiał pokierować Kołem – wspomina.