Jak co roku mieszkańcy gminy Jasienica uczcili Narodowe Święto Niepodległości, wspominając pokolenia mieszkańców Śląska Cieszyńskiego, którzy walczyli o wolność Polski. Główne obchody Gminnego Święta Niepodległości w tym roku odbyły się w Rudzicy.
Uroczystości rozpoczęły się mszą świętą dziękczynną w Kościele Rzymskokatolickim pw. Narodzenia św. Jana Chrzciciela.
Po nabożeństwie uczestnicy – prowadzeni przez orkiestrę strażacką z Mazańcowic oraz poczty sztandarowe jednostek OSP, szkół i organizacji społecznych – przemaszerowali pod pomnik pamięci poległych w I wojnie światowej. Tam delegacje, z wójtem gminy Jasienica Januszem Pierzyną i przewodniczącym Rady Gminy Czesławem Machalicą na czele, złożyły wieńce i kwiaty, oddając hołd bohaterom.
Część artystyczna wydarzenia odbyła się w rudzickiej filii Gminnego Ośrodka Kultury w Jasienicy. W podniosły nastrój wprowadzili zgromadzonych Gabriela Szymańska i Tomasz Pala, wykonując tradycyjne pieśni patriotyczne.
Wójt Janusz Pierzyna podkreślił, że to właśnie przywiązanie do fundamentalnych wartości oraz troska o pamięć historyczną pozwalają budować narodową tożsamość.
Podziękował również wszystkim uczestnikom uroczystości – w tym przewodniczącemu Rady Powiatu Janowi Borowskiemu, radnym powiatowym, Komendantowi Miejskiemu Państwowej Straży Pożarnej w Bielsku-Białej Romanowi Marekwicy, zastępcy komendanta Komisariatu Policji w Jasienicy asp. sztab. Tomaszowi Piskorczykowi, przewodniczącemu Rady Gminy Czesławowi Machalicy, duchowieństwu, radnym, sołtysom, radom sołeckim, pocztom sztandarowym, jednostkom OSP, honorowym dawcom krwi, delegacjom szkolnym, organizacjom społecznym oraz mieszkańcom, a także orkiestrze strażackiej z Mazańcowic, która pod batutą Mieczysława Orlickiego uświetniła obchody Narodowego Święta Niepodległości.
— Dziękuję, że wspólnie przeżywamy ten wyjątkowy dzień w historii naszego narodu. Dziękuję przedstawicielom duchowieństwa, służb mundurowych, władz samorządowych, dyrektorom szkół, artystom, orkiestrze i młodzieży ze sztandarami. Wasza obecność pokazuje, że pamięć i wspólnota wciąż są żywe.
Nasze spotkanie to nie obowiązek, lecz wybór. Przychodzimy tu z potrzeby serca, by oddać hołd tym, którzy walczyli o wolność i godność Polski. Dziś nie potrzebujemy broni, lecz charakteru, odwagi i mądrości – by budować wspólnotę, a nie podziały.
W czasach, gdy łatwo o dezinformację i konflikt, szczególnie potrzebna jest jedność. Polska to nie tylko historia – to my sami, nasze codzienne decyzje, słowa i postawy. Dlatego łączmy doświadczenie starszych z energią młodych – tylko razem możemy kształtować przyszłość naszej ojczyzny. Pamiętajmy, że wolność zaczyna się w umyśle – to odwaga życia bez strachu i troska o drugiego człowieka.
Życzę Państwu, by radość z bycia Polakami dawała siłę w chwilach trudnych i inspirowała do działania dla dobra wspólnego. Tworzymy razem to miejsce na ziemi – naszą gminę, naszą Polskę.
Zwieńczeniem uroczystości było złożenie kwiatów przez wójta Janusza Pierzynę i przewodniczącego Rady Gminy Czesława Machalicę pod pomnikiem mieszkańców gminy, którzy oddali życie za wolną Polskę, oraz pod krzyżem upamiętniającym ofiary katastrofy smoleńskiej na skwerze przy Urzędzie Gminy.
Florian Kohut, artysta malarz zamieszkały w Rudzicy i prowadzący tam autorską Galerię pod Strachem Polnym wygrał w kategorii „Najlepszy lokalny twórca” w konkursie „Piękna wieś województwa śląskiego”. Wyróżnienie w kategorii „Najlepsze przedsięwzięcie popularyzujące tradycje, obrzędy i zwyczaje” otrzymała natomiast inicjatywa „Stawiani Moja.
Julia Piwowar z Beskidzkiego Klubu Badmintona Set Mazańcowice w parze z Darią Zimnol z UKS Plesbad Pszczyna wywalczyły brązowy medal podczas Międzynarodowych Mistrzostw Bułgarii.
Kandydatka w konkursie Aktywny Senior
Helena Figura-Gańczarczyk w tym roku skończyła 80 lat. Zresztą cały 2026 r. to dla niej rok jubileuszy – 60 lat temu wyszła za mąż i z mężem zadecydowali o kupnie małego gospodarstwa rolnego w Bielowicku, gdzie zaraz po ślubie się sprowadzili. 40 lat temu z kolei zapisała się do Koła Gospodyń Wiejskich w Bielowicku i od razu panie wybrały ją przewodniczącą. – Tak naprawdę, to wciągnęły mnie koleżanki właśnie dlatego, że ktoś musiał pokierować Kołem – wspomina.