Już po raz trzeci w Wilkowicach na XIII Regionalnej Spartakiadzie Kół Gospodyń Wiejskich „Zabawy naszych przodków” spotkały się panie z KGW trzech powiatów regionu południowego województwa śląskiego.
Impreza odbyła się tradycyjnie w Hali GOSIR Wilkowice w sobotę 8 listopada, przyjechało 15 drużyn z trzech powiatów Podbeskidzia: KGW Łazy, Grodziec, Roztropice, Międzyrzecze Dolne, Bystra, Pruchna, Witkowice, Zaborze, Chybie, Zasole Bielańskie i Zabłocie. Panie z KGW Meszna i Ustroń-Lipowiec przygotowały stoiska w pięknym rękodziełem, a także zadbały o podniebienia uczestników i gości, serwując pyszne potrawy i ciasta. W sumie 90 zawodniczek walczyło o puchar Wójta Gminy Wilkowice Macieja Mrówki, który obok Starosty Bielskiego Andrzeja Płonki pełnił patronat honorowy Spartakiady. Wśród gości była Łucja Jenkner, Sekretarz Gminy Jasienica. Organizatorami imprezy byli: Gminny Ośrodek Sportu i Rekreacji w Wilkowicach, Koła Gospodyń z Gminy Wilkowice oraz Rejonowy Związek Rolników, Kółek i Organizacji Rolniczych w Bielsku-Białej (RZRKiOR).
Oficjalnego otwarcia Spartakiady dokonali: przewodnicząca Rejonowej Rady KGW Gertruda Proksa, przewodniczący Rady RZRKiOR Waldemar Pieczara oraz prezes Zarządu RZRKiOR Danuta Kożusznik. Spartakiada miała na celu głównie prezentację, zachowanie oraz ochronę tradycji i dziedzictwa kulturowego wsi, poprzez zaprezentowanie tradycyjnych zabaw i konkurencji sportowych, a także innego dorobku kulturowego KGW. Organizatorzy chcieli pokazać, że bez względu na wiek i bez drogiego, specjalistycznego sprzętu można fantastycznie nie tylko promować aktywny i zdrowy styl życia, ale również zapewnić wspaniałą zabawę i integrację środowiska lokalnego uczestnikom oraz gościom i kibicom, którzy licznie przybyli do hali, by okrzykami, śpiewem, transparentami, trąbkami i gwizdkami zachęcać drużyny do walki.
Ogromnych emocji i nie lada zabawy dostarczyła już w pierwszej konkurencji prezentacja drużyny na wesoło. Panie wykazały się niezwykłą pomysłowością w przygotowaniu strojów, co podlegało ocenie jury złożonego z przedstawicieli organizatorów. Pomysłowość pań – jak zwykle – nie miała żadnych ograniczeń. Były więc przepiękne motyle, karpie, dynie, zwierzaki, inwalidzi i wiele innych kreacji. Zespoły startowały w 6-osobowych składach, złożonych z pań, które są członkiniami KGW oraz ukończyły 35 lat. Dzięki spartakiadzie wiele kół odmłodziło swoje szeregi.
Do walki o zwycięstwo zagrzewała panie wspaniała publiczność. Imprezę profesjonalnie prowadzili pracownicy GOSiR w Wilkowicach. Nad prawidłowym przebiegiem konkurencji sportowych czuwał skład sędziowski, pod czujnym okiem Pawła Handzlika. Panie z ogromnym entuzjazmem i zaangażowaniem brały udział w konkurencjach, które miały m.in. przypomnieć dawne wiejskie zabawy podwórkowe. Były więc: obieranie jabłka na najdłuższą skórkę, rzuty do kosza, rzuty ziemniakami do celu, zabawny tor przeszkód z prowadzeniem piłki miotłą, zbijanie kręgli, wieszanie i ściąganie prania, rzut kapeluszem na odległość czy pociąg, czyli podawanie piłki w rzędzie.
W spartakiadzie nie ma przegranych – więc wszystkie drużyny otrzymały wspaniałe dyplomy za udział i kwiaty od wójta Macieja Mrówki, zaś wszyscy uczestnicy – pamiątkowe medale. Drużyny otrzymały także podziękowania od kierownik ARiMR w Bielsku-Białej Bożeny Maślanki. Symbolicznie natomiast ustawiono podium i wręczono trzy puchary ufundowane przez Gminę Wilkowice.
Danuta Kożusznik
Rejonowy Związek Rolników, Kółek i Organizacji Rolniczych w Bielsku-Białej (RZRKiOR)
Florian Kohut, artysta malarz zamieszkały w Rudzicy i prowadzący tam autorską Galerię pod Strachem Polnym wygrał w kategorii „Najlepszy lokalny twórca” w konkursie „Piękna wieś województwa śląskiego”. Wyróżnienie w kategorii „Najlepsze przedsięwzięcie popularyzujące tradycje, obrzędy i zwyczaje” otrzymała natomiast inicjatywa „Stawiani Moja.
Julia Piwowar z Beskidzkiego Klubu Badmintona Set Mazańcowice w parze z Darią Zimnol z UKS Plesbad Pszczyna wywalczyły brązowy medal podczas Międzynarodowych Mistrzostw Bułgarii.
Kandydatka w konkursie Aktywny Senior
Helena Figura-Gańczarczyk w tym roku skończyła 80 lat. Zresztą cały 2026 r. to dla niej rok jubileuszy – 60 lat temu wyszła za mąż i z mężem zadecydowali o kupnie małego gospodarstwa rolnego w Bielowicku, gdzie zaraz po ślubie się sprowadzili. 40 lat temu z kolei zapisała się do Koła Gospodyń Wiejskich w Bielowicku i od razu panie wybrały ją przewodniczącą. – Tak naprawdę, to wciągnęły mnie koleżanki właśnie dlatego, że ktoś musiał pokierować Kołem – wspomina.