
W Zespole Szkolno-Przedszkolnym w Międzyrzeczu Górnym uruchomiono salkę sensoryczną, aby wspomagać rozwój uczniów. Zajęcia prowadzone są stale dla około dwudziestu dzieci.
Na salkę sensoryczną podczas wakacji adaptowano jedno ze szkolnych pomieszczeń, aby maksymalnie wyizolować ją od zwykłego życia szkoły. Salki tego typu mają bowiem tworzyć przestrzeń dla zajęć i ćwiczeń wspierających rozwój uczniów poprzez stymulację ich zmysłów, wspomagać w ten sposób rozwój emocjonalny, społeczny i poznawczy dzieci i młodzieży. U części uczestników celem jest zwiększenie motoryki i zdolności koncentracji.
Dzięki dofinansowaniu projektu „Edukacja przedszkolna w Gminie Jasienica- Zespół Szkolno- Przedszkolny w Międzyrzeczu” przez Unię Europejską w ramach programu Fundusze Europejskie dla Śląskiego 2021-2027 (Europejski Fundusz Społeczny Plus) placówka w Międzyrzeczu Górnym pozyskała i zakupiła specjalistyczne pomoce dydaktyczne o łącznej wartości 327 500,00 zł. Wykorzystywane są obecnie między innymi podczas zajęć w salce sensorycznej do terapii SI, która została doposażona w pomoce dydaktyczne w kwocie 12.100,00 zł. Pomoce takie jak: huśtawki terapeutyczne, platformy, wałki, piłki rehabilitacyjne, pomoce edukacyjne, zestawy do stymulacji dotyku, dźwięku, węchu i wzroku, a także specjalistyczne maty i pufy służą wychowankom naszej placówki.
Funkcje pracowni:
Korzyści dla uczniów:


Florian Kohut, artysta malarz zamieszkały w Rudzicy i prowadzący tam autorską Galerię pod Strachem Polnym wygrał w kategorii „Najlepszy lokalny twórca” w konkursie „Piękna wieś województwa śląskiego”. Wyróżnienie w kategorii „Najlepsze przedsięwzięcie popularyzujące tradycje, obrzędy i zwyczaje” otrzymała natomiast inicjatywa „Stawiani Moja.
Julia Piwowar z Beskidzkiego Klubu Badmintona Set Mazańcowice w parze z Darią Zimnol z UKS Plesbad Pszczyna wywalczyły brązowy medal podczas Międzynarodowych Mistrzostw Bułgarii.
Kandydatka w konkursie Aktywny Senior
Helena Figura-Gańczarczyk w tym roku skończyła 80 lat. Zresztą cały 2026 r. to dla niej rok jubileuszy – 60 lat temu wyszła za mąż i z mężem zadecydowali o kupnie małego gospodarstwa rolnego w Bielowicku, gdzie zaraz po ślubie się sprowadzili. 40 lat temu z kolei zapisała się do Koła Gospodyń Wiejskich w Bielowicku i od razu panie wybrały ją przewodniczącą. – Tak naprawdę, to wciągnęły mnie koleżanki właśnie dlatego, że ktoś musiał pokierować Kołem – wspomina.