
W Bielowicku w Domu Kultury zakończyła się inicjatywa lokalna pt. ,,Bielowickie Szwaczki".
Od 12 lipca 2025 do 9 października 2025 trwały warsztaty kroju i szycia pod kierownictwem doświadczonej instruktorki Honoraty Pilorz. Wzięły w nim udział mieszkanki Bielowicka i okolicznych miejscowości, które znały podstawy krawieckie. Uczestniczki zdobyły nowe umiejętności praktyczne szycia i pracy zespołowej.
– To była wspaniała przygoda. Nauczyłyśmy się nie tylko szyć, ale też śmiać, gdy igła czasem robiła, co chciała – mówi jedna z uczestniczek.
Efektem są piękne stroje dla Zespołu Śpiewaczego „Echo Bielowicka”, które już zdobią scenę. Kurs pokazał, że lokalna pasja i wytrwałość, nawet w zmaganiach z uporczywą igłą, przynoszą wspaniałe efekty.
W ramach inicjatywy pozyskano 6000 zł z Bielskiego Centrum Przedsiębiorczości. Aby projekt mógł zaistnieć powstała grupa inicjatywna w skład której weszli Iwona Zamarska, Elżbieta Suława, Bogumiła Pakieła i wolontariusz Lucyna Zawada.
Inicjatywa została zrealizowana w ramach projektu „Lokalnie na rzecz transformacji podregionu bielskiego”, którego operatorem jest Stowarzyszenie Bielskie Centrum Przedsiębiorczości w partnerstwie z Gminą Czechowice-Dziedzice, dofinansowanego ze środków Funduszy Europejskich dla Śląskiego 2021-2027 (Fundusz na rzecz Sprawiedliwej Transformacji).




Florian Kohut, artysta malarz zamieszkały w Rudzicy i prowadzący tam autorską Galerię pod Strachem Polnym wygrał w kategorii „Najlepszy lokalny twórca” w konkursie „Piękna wieś województwa śląskiego”. Wyróżnienie w kategorii „Najlepsze przedsięwzięcie popularyzujące tradycje, obrzędy i zwyczaje” otrzymała natomiast inicjatywa „Stawiani Moja.
Julia Piwowar z Beskidzkiego Klubu Badmintona Set Mazańcowice w parze z Darią Zimnol z UKS Plesbad Pszczyna wywalczyły brązowy medal podczas Międzynarodowych Mistrzostw Bułgarii.
Kandydatka w konkursie Aktywny Senior
Helena Figura-Gańczarczyk w tym roku skończyła 80 lat. Zresztą cały 2026 r. to dla niej rok jubileuszy – 60 lat temu wyszła za mąż i z mężem zadecydowali o kupnie małego gospodarstwa rolnego w Bielowicku, gdzie zaraz po ślubie się sprowadzili. 40 lat temu z kolei zapisała się do Koła Gospodyń Wiejskich w Bielowicku i od razu panie wybrały ją przewodniczącą. – Tak naprawdę, to wciągnęły mnie koleżanki właśnie dlatego, że ktoś musiał pokierować Kołem – wspomina.