Igor Puzoń zanotował świetny debiut w 39. Mistrzostwach Polski w Maratonie Kajakowym w Opolu, zdobywając złoty i brązowy medal.
Mistrzostwa Polski w miniony weekend 27 i 28 września podsumowywały cały sezon. Młody zawodnik z MKS Czechowice-Dziedzice, mieszkaniec i stypendysta gminy Jasienica, zakończył go dwoma medalami. Złoty wywalczył w konkurencji C-1 juniorów na dystansie 17,5 km, z kolei brązowy w konkurencji C-1 juniorów short na dystansie 3,5 km.
Przypomnijmy, Igor reprezentuje MKS Czechowice-Dziedzice oraz Kadrę Narodową Juniorów Polskiego Związku Kajakowego. Kajakarstwo trenuje od 2018 roku na Przystani Kajakowej im. Ewalda Janusza w Czechowicach-Dziedzicach. Zaledwie miesiąc wcześniej, w sierpniu 2025 roku, Igor stanął na podium Mistrzostw Polski Juniorów w kajakarstwie klasycznym podczas XXXI Ogólnopolskiej Olimpiady Młodzieży w Poznaniu. W parze z Jakubem Matulewiczem zdobył srebro w konkurencji C-2 500 m. Wcześniej również odnotowywał znaczące osiągnięcia: w 2025 r. w Chełmnie złoto w C-1 na 10 000 m i srebro w C-2 na 10 000 m, brąz w C-2 na 1000 m w Bratysławie, w 2023 r. srebro w C-2 na 500 m w Bydgoszczy, a w 2020 r. srebro w C-2 na 5000 m w Krakowie.

Florian Kohut, artysta malarz zamieszkały w Rudzicy i prowadzący tam autorską Galerię pod Strachem Polnym wygrał w kategorii „Najlepszy lokalny twórca” w konkursie „Piękna wieś województwa śląskiego”. Wyróżnienie w kategorii „Najlepsze przedsięwzięcie popularyzujące tradycje, obrzędy i zwyczaje” otrzymała natomiast inicjatywa „Stawiani Moja.
Julia Piwowar z Beskidzkiego Klubu Badmintona Set Mazańcowice w parze z Darią Zimnol z UKS Plesbad Pszczyna wywalczyły brązowy medal podczas Międzynarodowych Mistrzostw Bułgarii.
Kandydatka w konkursie Aktywny Senior
Helena Figura-Gańczarczyk w tym roku skończyła 80 lat. Zresztą cały 2026 r. to dla niej rok jubileuszy – 60 lat temu wyszła za mąż i z mężem zadecydowali o kupnie małego gospodarstwa rolnego w Bielowicku, gdzie zaraz po ślubie się sprowadzili. 40 lat temu z kolei zapisała się do Koła Gospodyń Wiejskich w Bielowicku i od razu panie wybrały ją przewodniczącą. – Tak naprawdę, to wciągnęły mnie koleżanki właśnie dlatego, że ktoś musiał pokierować Kołem – wspomina.